Pokazywanie postów oznaczonych etykietą My Gothic Spring. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą My Gothic Spring. Pokaż wszystkie posty

piątek, 8 kwietnia 2016

My Gothic Spring


Wiosna to jedna z moich ulubionych pór roku. Czy może być zatem radośniejszy sposób na jej przywitanie, niż odzianie się od stóp do głów w czerń? >D


 Outfit uwieczniony został całkiem niedawno, kiedy to było wystarczająco ciepło, by móc pozwolić sobie na krótki rękawek, ale jednocześnie zbyt zimno, by zrezygnować z ocieplanych butów. Połączenie to może wydać się trochę zabawne, ale zestaw skrywa pewien drobny sekret: pod szyfonową koszulą znajduje się bluzka z długim rękawkiem. Ściągając płaszcz wystarczy podwinąć rękawy pod przewężenie, dzięki czemu rozkloszowane rękawki dostają extra puff. Takie tam małe oszustwo >D


Wianek to dość spontaniczny zakup od Cotton Candy Wonderland. 


Dobrze wykonany, stanowi miłą odskocznię od różanych opasek, a przy okazji idealnie komponuje się z wiosennymi klimatami.


 Także nietoperzowy naszyjnik "Della Morte" od Restyle wpisuje się w tę koncepcję: w końcu te urocze stworzonka budzą się teraz ze snu zimowego ♡


 Szeroki pasek z piękną klamrą ozdobioną kwiatami i listkami, został upolowany na ebayu za kilka złociszy. W końcu musiałam przełamać monopol paska z liścianą klamrą :x


Również pierścionki to nowe zdobycze. Na palcu wskazującym znajduje się srebrny pierścionek ozdobiony markazytami, pozostałe to zwykła chińszczyzna kupiona w sieciówkach. Na mały palec trafił knuckle ring - nareszcie znalazłam coś o odpowiednim rozmiarze ♥


 Koszula z szalonymi rękawkami to recenzowana jakiś czas temu szyfonowa "Fairy Dance" od Infanty. Jestem przyjemnie zaskoczona tym, jak dobrze komponuje się z większością sukienek i spódnic jakie posiadam. Szczerze mówiąc po zakupie bałam się, że nie będę miała z niej żadnego pożytku, a tu proszę - leży na mnie dobrze i jest wygodna (miałam obawy, że gumki w rękawach upiłują mi ręce).


Sukienka to prehistoryczna Metamorphose. Chociaż jest naprawdę piękna, postanowiłam się z nią ostatecznie rozstać. Niestety, jest na mnie troszkę za duża i męczy mnie zabawa ze sznurowaniem, które nie wystarcza, przez co konieczne jest używanie paska. Poza tym najwyższy czas na wiosenne porządki w szafie >D


 Sznurowane, ocieplane botki to klasyka, w której śmigam całą zimę. Na szczęście tym razem mogłam zrezygnować z polarowych rajtek i wybrać coś lżejszego: kwiaty, listki i ornamenty, czyli to, co Szczury lubią najbardziej.


 Zestaw uzupełnia torebka od Restyle "Alice in Wonderland".  Jej obecność w stylizacji nie ma żadnego uzasadnienia. No, może tylko jedno: po prostu bardzo ją lubię i od jakiegoś czasu chciałam pokazać outfit, w którym będzie w pozycji pionowej. Jak się dość szybko okazało, był to jeden z moich gorszych pomysłów, ponieważ po drodze wypadł mi z niej jeden itemek (na szczęście został znaleziony), poza tym próba otwarcia jej za każdym razem kończyła się sporą dawką szarpania i irytacji ;_;


Mocno trzymam kciuki za to, aby obecna pogoda (max 20 stopni) utrzymała się jak najdłużej (najlepiej całe lato!). Zdecydowanie bardziej wolę deszcz i lolicenie, niż upał 30+ i zgon w pseudogotyckich ciuszkach.