Jeszcze dłużej musiałam czekać na okazję, żeby w końcu zakupu dokonać.
Ale oto stało się: tiulowa sukienka Pyon Pyon ostatecznie trafiła w moje łapki :D
Kupiona z myślą o upalnych dniach, kiedy to stylizacje w klimacie gothic lolita grożą udarem słonecznym. Chyba najwyższa pora zacząć rozglądać się za ażurową parasolką >D
Nie jestem jednak pierwszą właścicielką. Ba, nie jestem nawet drugą, a podejrzewam, że i nie trzecią osobą, która położyła na niej ręce. Mimo to sukienka jest w stanie idealnym. Na moje szczęście osoby, które miały ją w swojej szafie przede mną bardzo o nią dbały :)
Sukienka wykonana jest z czarnego, karbowanego tiulu. Jest on bardzo cienki, dlatego też idealny na lato.
Na całe szczęście pod spodem wszyta jet podszewka, dzięki czemu nie trzeba martwić się o to, że sukienka będzie prześwitywać ;)
Dekolt sukienki ozdobiony jest tiulową falbaną, marszczeniem oraz koronką.
Z przodu dodatkowo znajduje się czarna koronka oraz gorsetowe sznurowania, które stanowią raczej ozdobę, niż faktycznie zwężają sukienkę:
Rękawki są bardzo szerokie, mają kształt bufek zwężanych w połowie ramienia.
Rękawki zakończone są ściągaczami ozdobionymi satynową wstążeczką i koronką. Mniej więcej na wysokości przedramienia zaczyna się także print przedstawiający anioły oraz logo Pyon Pyon:
Ściągacze działają bez zarzutu. Muszę przyznać, że bardzo lubię tego typu zakończenia rękawków :)
A print?
Oczywiście w róże (a jakże by inaczej? róże zawsze i wszędzie! >D ) oraz (mniej oczywiście) krzyże (+100 do mhroku). Motywem tym pokryta jest cała sukienka (z wyjątkiem części pokrytej koronką).
Dół sukienki, podobnie jak rękawki zdobi wizerunek anielic ze skrzyżowanymi na piersiach dłońmi. Między nimi widnieje logo Pyon Pyon wpisane w ramkę w kształcie serca, ozdobioną pięknym ornamentem.
Zapewne zadrukowanie karbowanego materiału nie należało do najłatwiejszych, ale Chińczycy dali sobie radę naprawdę nieźle. Nie tylko można liczyć pióra znajdujące się na skrzydłach, ale i palce dłoni :)
Dół sukienki ozdobiony jest koronką. Przyjemna w dotyku, bardzo dobrze pasuje do całości.
Jedynym minusem sukienki jest bardzo głęboko wycięty tył, ale skoro i tak będzie to letnia sukienka, to nie będę liczyć tego jako minus ;)
Jak widać, sukienka posiada shirring oraz gorsetowe sznurowanie.
Z tyłu znajduje się metka producenta:
Według metki sukienka ma rozmiar XL. Nic bardziej błędnego, noszę rozmiar S i leży bardzo dobrze, o czym za jakiś czas będzie można się przekonać :3
Podsumowując:
Sukienka dostaje 5/5
To niesamowite, że coś może mieć tylu właścicieli i mimo wszystko zachować idealny stan.
To jeden z moich najlepszych zakupów ♥