Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opaska czarne róże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opaska czarne róże. Pokaż wszystkie posty

piątek, 16 maja 2014

Sounds of Spring

Kolejne "prehistoryczne" zdjęcia, tym razem z początku marca :>
Był to pierwszy naprawdę ciepły dzień w tym roku i zarazem drugi dzień "powypadkowy", kiedy to moje kolano nie pozwalało się jeszcze zginać. Nie przeszkodziło mi to jednak w uwiecznieniu dzień wcześniej stylizacji "Witch", tak więc tym bardziej nie mogło przeszkodzić w uwiecznieniu tej :)


 Tego dnia poczułam, że zima naprawdę zaczyna odchodzić w niepamięć. 
Nie tylko promienie słońca ogrzewały moją skórę (mimo krótkiego rękawka wcale nie było mi zimno!), nie tylko na gałęziach krzewów i drzew widać było maleńkie pączki liści a w powietrzu dało się wyczuć delikatną, od miesięcy wyczekiwaną nutkę wiosny ♪ Tym, co od razu po wyjściu z domu przykuło moją uwagę, był ptasi śpiew. Niezwykle radosny, a im bardziej zbliżałam się do parku, tym więcej ptasich gardełek dało się usłyszeć ♥
Było to dla mnie bardzo istotne przeżycie: idealnie udało mi się wpasować stylizacją w otaczającą mnie aurę.


 Muzycznych akcentów w stylizacji jest kilka.
Jednym z nich (chyba najbardziej rzucającym się w oczy) jest JSK od Kidsyoyo "Sound of Music". Czarny aksamit ze złotym haftem przedstawiającym pudło rezonansowe skrzypiec oraz nuty, zestawiłam z szyfonową bluzką od Lady Sloth z serii "Dark Symphony". Bluzka ozdobiona jest prześliczną koronką przedstawiającą motyw kwiatów oraz nut, lepszego zakupu dokonać nie mogłam :)
 

Kolejny muzyczny element to (niemal już kultowa) torebka-skrzypce od Amo. Powstało tyle recenzji tej torebki, że sama darowałam sobie napisanie własnej (z tego co kojarzę wszystkie są pochlebne i taka też byłaby moja). Bardzo ubolewam, że nie istnieje czarno-złota wersja (ta od IW się nie liczy - za każdym razem jak ją widzę nie potrafię się zdecydować: powinnam się śmiać czy płakać?).


 Wiosna od dzieciństwa kojarzy mi się z trzema kolorami: wszechobecną zielenią, żółtym/złotym oraz... brązowym. Ten ostatni kolor większość osób zapewne łączy jedynie z jesienią. Ja natomiast pamiętam wczesną wiosnę, kiedy to rodzice zabierali mnie na spacer w pola, gdzie ze wzniesienia podziwiałam zaorane zagony pól ciągnące się na pofalowanych równinach aż po horyzont. Styk Wyżyny Lubelskiej i Kotliny Sandomierskiej to naprawdę piękne miejsce o bajecznych widokach, które nieustannie budzą w moim sercu nostalgię. Pasiaste, czarno-brązowe rajstopy od razu przywołały w mojej wyobraźni sentymentalne wspomnienia wiosennych niw (ciekawe ile osób zna to słowo :x )


Znowu odleciałam w krainę dzieciństwa. Chciałabym napisać, że czas na powrót, ale obawiam się że to raczej niemożliwe >D Dlaczego? Wianek we włosach wraz z doczepionymi różyczkami: tak mniej więcej przedstawiałam na rysunkach Panią Wiosnę będąc dzieckiem (z tą drobną różnicą, że Pani Wiosna była zielono-żółto-różowa a nie czarna). Dałabym rysunek porównawczy, niestety większość była wykonana na użytek przedszkolno-szkolny i chyba nic z tamtego okresu nie przetrwało :c Poza tym wszystkie postaci na moich rysunkach miały rozkloszowane sukienki - niektóre rzeczy drzemią w nas przyczajone od dzieciństwa, znajdując swe ujście i możliwość realizacji dopiero w okresie dorosłości. Magia dzieciństwa trwa ♫


 Włosy (według ostatniego zwyczaju) zostały delikatnie pofalowane. Tym razem bez efektu pudla trafionego błyskawicą >D


 Pora przejść do opisu biżuterii: chociaż podczas recenzji sukienki zapowiadałam, że raczej nie będę korzystać z broszek dołączonych przez producenta, to jednak tym razem postanowiłam iść za ciosem i pokazać JSK w całej okazałości. Przekonał mnie do tego podwójny sznur brązowych/bursztynowych koralików, które idealnie komponują się z całą resztą biżuterii. Pod szyją znalazła dla siebie miejsce kamea z profilem damy o rozwianych włosach, z roślinnymi akcentami. Czy muszę dodawać, że dla mnie to idealny wizerunek Wiosny? ;>


 Ramka kamei ozdobiona została złoto-bursztynowymi kamieniami, pasującymi do tych znajdujących się w pierścionku oraz bransoletce.


 Pierścionki: moja ulubiona czarna róża, wiosenne niezapominajki w kolorze starego złota, dwie obrączki oraz babciny pierścień z bursztynowym kamieniem. Na nadgarstki trafiły natomiast czarne perełki oraz bransoletka z kamieniami w kolorze bursztynu (kupiona wieki temu na sh).


Na spacer nie mogłabym oczywiście wyjść bez mojego przyjaciela - ptaka w klatce. Wcale nie rwał się do lotu. Wręcz przeciwnie: przysłuchiwał się bacznie śpiewom swoich braci, siedząc spokojnie na złotej gałązce ;)


 Tak oto wyglądał mój wiosenny, zabarwiony nutką nostalgii oraz dziecięcych marzeń spacer z dala od ukochanych, rodzinnych stron.